Bartosz Kwiatkowski Blog,Unia Europejska

„Zablokujcie drzwi obrotowe” – stanowisko obywateli UE przekazane Komisji Europejskiej

Dzisiaj, zaledwie kilka dni po tym jak światło dzienne ujrzał kolejny skandal z Komisarzem Europejskim w roli głównej, w Brukseli doszło do przekazania Komisji Europejskiej podpisów pod obywatelskimi petycjami w sprawie powstrzymania zjawiska drzwi obrotowych. Czy KE potraktuje je poważnie?

Petycje w sprawie zablokowania drzwi obrotowych

Dokładnie miesiąc temu zachęcaliśmy do poparcia petycji dotyczącej sprawy przejścia byłego przewodniczącego Komisji Europejskiej José Manuel Barroso do Goldman Sachs, jednego z najbardziej wpływowych banków na świecie. Dzisiaj przed południem organizatorzy akcji – Transparency International EU, ALTER-EU (której członkiem jest Fundacja Frank Bold), oraz WeMove.EU – przekazali Komisji Europejskiej listę ponad 63 000 podpisów obywateli UE, którzy poparli petycję.

W tym samy czasie swoją petycję w tej samej sprawie – pod którą podpisało się przeszło 150 000 osób – przekazali również pracownicy instytucji unijnych.

Czego domagamy się od Komisji Europejskiej

W petycji organizacji pozarządowych – poza apelem o pozbawienie José Barros unijnej emerytury, w związku z jego nieetycznym postępowaniem – zażądano również zmiany regulacji dot. drzwi obrotowych w Komisji Europejskiej poprzez:

  1. wprowadzenie dla byłych członków Komisji Europejskiej trzyletniego zakazu wykonywania jakiejkolwiek pracy mogącej powodować konflikt interesów – ze szczególnym uwzględnieniem bezpośredniego i pośredniego lobbingu w strukturach UE;
  2. ustanowienia przejrzystej i niezależnej komisji etycznej, która mogłaby podejmować decyzje i nakładać sankcje w sprawach, w których doszłoby do łamania przez byłych członków KE zasad zapobiegających zjawisku drzwi obrotowych.

Pracownicy instytucji UE w swoim apelu, podkreślając jak nieodpowiedzialnym i szkodliwym dla Unii Europejskiej jest postępowanie José Barros, zażądali, żeby jego sprawą zajęła się – wraz z wyciągnięciem odpowiednich konsekwencji, w tym dotyczących pozbawienia go emerytury i innych świadczeń finansowych otrzymywanych z instytucji unijnych – Rada Unii Europejskiej oraz Kolegium Komisji Europejskiej. W petycji wskazano jednocześnie na pilną potrzebę zmiany komisyjnych regulacji zapobiegających podobnym transferom ze świata polityki do świata biznesu w przyszłości, która mogłaby m.in. polegać na wprowadzeniu ostrzejszych zasad dla przewodniczących i wiceprzewodniczących Komisji, niż dla „zwykłych” komisarzy.

Kolejny skandal z byłą komisarz, która przeszła przez drzwi obrotowe

Zbieranie podpisów pod petycjami i ich przekazanie Komisji Europejskiej zbiegło się w czasie z kolejną informacją o skandalu związanym z drzwiami obrotowymi, która została opublikowana przez holenderski dziennik De Volkskrant. Sprawa tym razem dotyczy Benity Ferrero-Waldner, odpowiedzialnej w latach 2004 – 2010 m.in. za stosunki zewnętrzne i handel, która po opuszczeniu KE od roku 2010 znalazła zatrudnienie m.in. w Munich Re, Gamesa Corporación Technologica oraz Alpine Holding.

Jak się okazuje Ferrero-Waldner negocjowała swoją umowę z Gamesą jeszcze w czasie piastowania stanowiska komisarza, a o jej podpisaniu nie poinformowała Komisji, czym złamała postanowienia Kodeksu postępowania komisarzy z 2004 r. Komisja ad hoc ds. etyki, do której sprawa ta trafiła w 2013 r., stwierdziła, że gdyby znała w 2010 r. umowę to stwierdziłaby, że jej treść nie daje wystarczających gwarancji do stwierdzenia, że działania Ferrero-Waldner w nowej roli nie będą naruszały art. 245 Traktatu o funkcjonowaniu UE (o tym przepisie i określonych w nim wymogach dla Komisarzy Europejskich można przeczytać w jednym z naszych poprzednich wpisów). Mimo to Komisja Europejska, na czele której stał wówczas José Manuel Barroso, podjęła z mocą wsteczną decyzję, że umowa Ferrero-Waldner i Gamesy była zgodna z art. 245 TFUE. Zrobiła tak tylko dlatego, że zarówno Ferrero-Waldner, jak i zatrudniająca ją firma przesłały wyjaśnienia, w których stwierdziły, że wiążące je umowa dawała podstawy do odmówienia wykonania działalności, która naruszałaby wspomniany przepis traktatowy.

Postępowanie w tej sprawie (które jednak do wspomnianej publikacji w holenderskiej prasie było anonimowe) prowadziła Europejska Rzecznik Praw Obywatelskich. Stwierdziła ona m.in., że Komisja Europejska nie zareagowała na naruszenie Kodeksu postępowania komisarzy w sposób odpowiedni i w związku z tym nie dopełniła swoich obowiązków. Co więcej zdaniem Rzecznika KE podjęła swoją decyzję o zgodności umowy Ferrero-Waldner z Traktatem pochopnie, bez przeprowadzenia wystarczająco wnikliwego postępowania dowodowego. W związku z tym Rzecznik wezwała Komisję do reformy Kodeksu postępowania komisarzy, poprzez wprowadzenie odpowiedniego katalogu sankcji dla komisarzy łamiących jego postanowienia oraz doprecyzowanie jego treści, celem wyeliminowania wątpliwości interpretacyjnych. Jednocześnie zdaniem Rzecznik Komisja powinna dać jednoznaczny sygnał obywatelom, że stoi na straży art. 245 TFUE i nie pozwoli w przyszłości na jego łamanie przez byłych najwyższych funkcjonariuszy UE.

Być może już w najbliższym czasie KE będzie miała możliwość zastosować rekomendacje Europejskiej Ombudsman w sprawie Neelie Kroes, która zataiła przed KE fakt bycia dyrektorem w Mint Holdings w latach 2000 – 2009, mimo tego, że od 2004 r. była komisarzem odpowiedzialnym za konkurencję. Naruszyła w ten sposób zasadę zakazującą komisarzom zajmowania tego typu stanowisk w trakcie kadencji. Warto przypomnieć, że o Neelie Kroes było w ostatnim czasie już głośno, w związku z jej wątpliwym etycznie przejściem m.in. do Ubera.

Co zrobi Komisja Europejska w sprawie Barroso?

Po raz kolejny na kanwie skandali dot. drzwi obrotowych potwierdza się teza, że nie można być sędzią we własnej sprawie, a w takiej roli znajduje się właśnie Komisja Europejska. Jak widać w przeszłości KE nie radziła sobie z ciężarem odpowiedzialności i nie potrafiła w odpowiedni sposób zareagować w sytuacjach, gdy jej (byli) członkowie łamali podstawowe reguły uczciwości.

Czy ze sprawą José Manuel Barroso i Goldman Sachs będzie inaczej? Doświadczenie nie napawa optymizmem, tym bardziej, gdy weźmiemy pod uwagę indywidualne interesy (byłych) komisarzy, w których nie leży ograniczenie możliwości korzystania z obrotowych drzwi. Dlatego też tak ważne jest powołanie niezależnego od KE organu, który będzie badał sprawy związków byłych komisarzy z biznesem.

Cień nadziei daje jednak tym razem fakt, że w sprawę Barroso zaangażowali się licznie obywatele UE, których zignorowanie w przechodzącej kryzys Unii Europejskiej może być ryzykowne. Czekamy na informacje z Komisji, która od września podobno zajmuje się tą sprawą.


logo osfPublikacja współfinansowana ze środków projektu Lobbying transparency in Poland, finansowanego ze środków Open Society Initiative for Europe jako część działań Fundacji Open Society

 

ilustracja tytułowa: Corporate Europe Observatory

12

Paź